Chcesz zostać tajnym agentem? Zacznij od treningu mózgu



Przez chwilę mogłam poczuć się jak bohaterka filmu szpiegowskiego. Kilka lat temu brałam udział w rekrutacji do służb. Nie, nie mogę opowiedzieć wszystkiego, bo wtedy musiałabym was... zaprosić na kolejną kawę. Ale mogę zdradzić jedno: większość testów nie sprawdzała, czy potrafię skakać ze spadochronem, rozbroić bombę długopisem albo prowadzić pościg ulicami miasta.

Sprawdzała coś znacznie mniej spektakularnego.

Mój mózg.

Okazało się, że zamiast ćwiczyć efektowne spojrzenie agenta specjalnego, lepiej mieć sprawne myślenie, dobrą pamięć, koncentrację i umiejętność rozwiązywania problemów pod presją czasu. Innymi słowy: służby bardzo lubią ludzi, którzy potrafią używać szarych komórek zgodnie z instrukcją obsługi.

I właśnie dlatego postanowiłam rozpocząć roczny trening mózgu.

Nie dlatego, że nadal czekam na telefon od tajnych służb. Chociaż gdyby zadzwonili, obiecuję odebrać po pierwszym sygnale.

Inspiracją jest książka „Mózg jak brzytwa” autorstwa Kaji Nordengen. To jedna z tych książek, które przypominają, że nasz mózg nie jest gotowym produktem. To bardziej projekt typu „ciągła aktualizacja systemu”. Albo remont mieszkania, który teoretycznie miał potrwać dwa tygodnie, a trwa od pięciu lat.

Dlaczego warto ćwiczyć mózg?

Wyobraź sobie, że kupujesz najnowocześniejszy komputer świata. A potem używasz go wyłącznie do otwierania kalkulatora.

Trochę szkoda, prawda?

Mózg działa podobnie. Im częściej stawiamy mu wyzwania, tym sprawniej tworzy nowe połączenia między neuronami. Dzięki temu możemy:

- szybciej się uczyć,
- lepiej zapamiętywać informacje,
- dłużej utrzymywać koncentrację,
- sprawniej rozwiązywać problemy,
- zachować sprawność poznawczą na długie lata.

Co ciekawe, badania pokazują, że mózg zachowuje zdolność do zmian przez całe życie. Tak, nawet jeśli masz już więcej lat niż cierpliwości do aktualizacji systemu Windows.

Kilka ciekawostek o ilorazie inteligencji

Skoro już mówimy o testach inteligencji, to warto rozprawić się z kilkoma mitami.

1. IQ nie mierzy całej inteligencji

Test IQ sprawdza głównie logiczne myślenie, analizę wzorów, pamięć roboczą i zdolność rozwiązywania problemów.

Nie mierzy za to poczucia humoru, kreatywności, inteligencji emocjonalnej ani umiejętności przetrwania rodzinnego obiadu bez kłótni o politykę.

2. Średni wynik IQ wynosi 100

Tak skonstruowano skalę. Większość ludzi mieści się między 85 a 115 punktów.

Jeśli więc nie jesteś geniuszem matematycznym rozwiązującym równania dla relaksu, spokojnie. Witaj w klubie zdecydowanej większości ludzkości.

3. Mózg lubi wyzwania

Kiedy rozwiązujemy zagadki, uczymy się nowych rzeczy albo ćwiczymy pamięć, aktywujemy różne obszary mózgu. To trochę jak trening na siłowni, tylko bez konieczności robienia selfie przy lustrze.

4. Sen wpływa na wyniki bardziej niż nam się wydaje

Niewyspany człowiek może funkcjonować poznawczo znacznie gorzej niż wypoczęty. Czasami najlepszym treningiem mózgu nie jest kolejna łamigłówka, tylko pójście spać o rozsądnej porze.

Tak, wiem. Sama poczułam się zaatakowana.

Roczne wyzwanie treningu mózgu

Dlatego od dziś zaczynam roczny eksperyment.

Przez najbliższe miesiące będziemy wspólnie wykonywać ćwiczenia inspirowane książką „Mózg jak brzytwa”, poznawać ciekawostki o funkcjonowaniu umysłu i sprawdzać, czy da się zostać mądrzejszym bez konieczności zamykania się w bibliotece na pół roku.

Nie obiecuję, że po roku wszyscy zostaniemy tajnymi agentami.

Nie obiecuję też, że nagle zaczniemy liczyć pierwiastki w pamięci podczas gotowania obiadu.

Ale jestem przekonana, że możemy poprawić koncentrację, pamięć i sprawność myślenia.

A jeśli przy okazji uda się poczuć choć odrobinę jak kandydat do elitarnej jednostki wywiadowczej – tym lepiej.

Zatem zaczynamy.

Agentki i agenci własnego mózgu, meldujcie gotowość do pierwszego treningu.

Komentarze