Autor
Strzelina
Trzy lata. Tyle minęło od moich wyjątkowych, trzydziestych urodzin. Kiedy dziś wracam myślami do tamtego dnia i do tekstu, który wtedy napisałam, uderza mnie przede wszystkim jedno jak wiele może wydarzyć się w zaledwie kilka lat. Jak bardzo człowiek może się zmienić, jak mogą zmienić się jego priorytety, marzenia, ludzie wokół, plany, sposób patrzenia na siebie i na przyszłość. A przecież wtedy wydawało mi się, że trzydziestka jest jakąś ogromną granicą. Dzisiaj patrzę na nią jak na jeden z wielu punktów na drodze. Ważny, wyjątkowy, symboliczny, ale zdecydowanie nie końcowy. I właśnie dlatego jeszcze mocniej niż trzy lata temu uważam, że warto obchodzić urodziny. Kiedy miałam około dwudziestu lat, kolejne urodziny wcale mnie nie cieszyły. Wręcz przeciwnie. Zaczęłam obsesyjnie patrzeć na czas. Spisywałam rzeczy, które muszę zrobić najpóźniej do określonego wieku, bo wydawało mi się, że później będzie już za późno. Patrzyłam na innych ludzi i porównywałam ich życie ze swoim. Kto ma mies...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje