W wieku Chrystusowym umarłam
Nie w przenośni, nie dosłownie
Tak postanowiłam i stało się.
Podobno żyłam w dysocjacji
Bo jak inaczej nazwać
Dziecko, które marzy przewyższyć
W mądrości Salomona,
leżąc na spróchniałej ławie i patrząc w liliowe chmury.
Tamte niebo przeminęło
Ale zostawiło to co chciałam.
Od tego czasu wszyscy mnie wyprzedzili
Antek w Bentleyu
Anka w domu z tarasem
Krzysia na dachu Marriotu.
Co ja zrobiłam z czasem?
Trochę błądziłam w słowach
Dziwiłam się przyjaźnie światu
Tereskę potrzymałam za rękę w hospicjum
Chyba też coś osiągnęłam w jakiejś dziedzinie, a może mi się tylko tak wydawało, wpisując coś na LinkedIn?
Na zdjęciach taka trochę pyza, trochę ładna, zależy z którego okresu.
Wszystkie lekcje przerobiłam
Więc wracam w to samo miejsce
Bez ławki,
Tak na trawie
W chmury śmietankowe rzucam
Że dobrze nie znałam wtedy historii o Jonaszu.
Komentarze
Prześlij komentarz