Są takie chwile, które kształtują życie albo tkwią w pamięci z pewnych względów.
Nie wiem co będzie dalej.
Mam wrażenie, że muszę uporządkować i domknąć sprawy w życiu.
Chciałam więc to tutaj sobie zostawić i się tym podzielić, bo może mamy wspólne przemyślenia :)
2012 rok/ Leśniczówka w ChorzowieByłam przez kilka lat wolontariuszką na oddziale w Hospicjum w Chorzowie Batorym. Pewnego dnia zaczęłam organizować takie koncerty wspomagające. Pamiętam, że zetknęłam się z ogromną życzliwością ludzi i po raz pierwszy poczułam, że życie ma głębszy wymiar.
2014-2019/ Kraków
Pracowałam w różnych miejscach, niektóre brzmiały prestiżowo jak TV. I wiem jakie jest zdanie o dorożkach, że męczą się tam konie. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach nie można z wieloma rzeczami się ujawniać, bo to wstyd lub wychodzisz na jakiegoś potwora. Szczerze? Ta praca była bardzo trudna fizycznie i psychicznie. Zaczynała się dla mnie o 4.00 i kończyła po północy. Jednak zetknęłam się z ogromnym szacunkiem, poznałam masę historii ludzi, nabrałam pokory, że nie wszystko mi się należy i trzeba czasem sporo cierpliwości do siebie, zwierząt i wielu innych czynników, oraz to że nie na wszystko mam wpływ i muszę mieć wpływ w życiu.
Pewnego dnia mąż namówił mnie na kupno szczurów, bo lubimy zwierzęta ale w kawalerce trudno zmieścić psa, a za kotami mniej przepadam. Też miałam stereotypowe myślenie, że mają obrzydliwe ogony, zwyczaje i co to wgl za zwierzę domowe? Okazało się, że mądrzejszych, wdzięczniejszych i ciekawych do obserwacji zwierząt chyba nigdy nie widziałam. Szkoda, że tak krótko żyją.
Oddawanie krwi. Co prawda ze względu na mój obecny stan zdrowia nie wiem czy kiedykolwiek do tego wrócę, ale cieszę się, że ktoś mnie kiedyś w to miejsce zaprowadził. Sama przyjęłam kiedyś transfuzję, więc jeśli tylko możecie, to warto w ten sposób pomagać. Tym bardziej jak masz rzadką grupę krwi.
Kto by pomyślał wtedy na wernisażu, że ze zwykłej znajomości z Adamem Liberą, po kilku latach narodzi się owocna współpraca, w której będę te obrazy promować, sprzedawać i zwiedzać różne miejsca :)
2017 właśnie tutaj w krakowskiej Miniaturze, która jest domem wielu poetów, wydałam swój pierwszy tomik poezji. Pamiętam jaka byłam dumna, jak 1 maja po odebraniu książek, szłam przez Kraków i wydawało mi się, że jestem taka ważna.
Synagoga pod Bocianem, Wrocław 2022. Tak wiem, że Izrael niszczy Palestynę. Nie chcę już o tym słuchać, nie wiem dlaczego wiele osób nie rozumie, że można lubić np. język danego kraju, czy też miejsca historyczne bez opowiadania się od razu o politycznej czy religijnej stronie konfliktu. Czy jeśli ktoś lubi rosyjski od razu oznacza, że wspiera Rosję w działaniach? Tak samo jest ze mną. Znam hebrajski i fascynują mnie miejsca, które leżą akurat w Izraelu i chcę niebawem tam pojechać. Uczestniczę w spotkaniach i konferencjach żydowskich. Mam już dość jednak tłumaczenia się z tego. 2019-2023 Kraków. Już kiedyś był o tym post, organizowałam spotkania literacko-muzyczne co trzy miesiące. Jest to dla mnie piękne wspomnienie i chcę żeby odżyło ale już w zupełnie innej formie.
Gala zamknięcia Off Camery 2018 Kraków
Od dziecka lubiłam eksperymentować z wyglądem. Raz z lepszym raz z gorszym skutkiem :)ASP w Krakowie. Hmm nie wiem po co mi była taka praco-przygoda. Ale na pewno wyniosłam lekcję obserwacji młodych ludzi. Tak naprawdę już 10 lat różnicy wieku jest obecnie zaznaczeniem nowego pokolenia. Zupełnie inne myślenie, wartości, zachowania. Nie lepsze i nie gorsze, po prostu nowi Polacy.Z Janiną Iwańskim. Nie wiem jak to się dzieje, bo w zasadzie jestem przeciętną osobą. Nie robię wybitnych rzeczy, nie mam sławnej rodziny, ani nie dążyłam chyba nigdy do jakiś gwiazd. A jednak odkąd pamiętam spotykam znane osoby i te relacje trwają latami. Poznałam naprawdę masę ciekawych, znanych osób i lubię też ten świat. Konie przez dorożki stały się też w pewnym momencie moją, prywatną pasją i przez chwilę mieliśmy kilka pod opieką w Bochni.Od zawsze ubieram się w panterkę. Po prostu. Nawet stało się to moim, artystycznym pseudonimem.Uwielbiam. Sama nie jeżdżę ale jako plecak :) To jest jedna z najpiękniejszych spraw na świecie. Jak pierwszy raz się oderwałam tak od ziemii to jakbym frunęła. Kocham to ryzyko, że jesteś tak blisko gruntu, czujesz powietrze, prędkość, widzisz wszystko jak na wyciągnięcie ręki. Tego nie da się doświadczyć w samochodzie. Choć ogólnie lubię prędkość i kiedy jest okazja zabieram się na wyścigi. Może kiedyś się w końcu zdecyduję na prawo jazdy, bo jak jechać na road 66 to tylko samodzielnie!Zakończę tym, że kiedyś umieściłam to na gumtree dla żartu. Jestem bardzo zero jedynkowa. Kocham albo się oddalam. Pracuję po 16 h albo wcale. Uczę się od razu chcąc odkryć przełomowe sprawy, albo przez długi czas odkładałam pójście na studia. Nie potrafię inaczej.Czy udaje mi się tak żyć?
Nie wiem... może się niebawem przekonam co jest dalej :)
















Komentarze
Prześlij komentarz